| Anetka |
|
Jak siostra przyjechała z dziećmi i jak widziałam, jak Michałek podbiegał do niej i tak bezinteresownie się przytulał, to aż mnie skręcało. Ja nie wiem, ale chyba mi się włączył instynkt macierzyński i normalnie chciało mi się płakać. Dlaczego ja jeszcze nie mam dzieci. A tam o dzieciach mówię. Ja nawet faceta nie mam, bo wszystkie to takie głąby kapuściane konkretne. A Tomasz to już w ogóle. Chyba nawet nie bardzo jest o czym gadać, jeśli to jego brać pod uwagę. Więc tak jak mówiłam włączył mi się instynkt macierzyński. Mogłabym moją chrześnicę cały dzień trzymać na rękach. Ona była taka malutka. Miała takie malutkie rączki i nóżki. W pewnym momencie, aż mi się łzy zakręciły w oczach. Na szczęście zadzwonił dzwonek do drzwi i nie mogłam się rozkleić, bo nie miałam pojęcia kto to może być. Ja się oczywiście nie ruszyłam z miejsca. Przyzwyczaję się, że ktoś za mnie otwiera drzwi i się poważny problem zrobi, jak zostanę sama. Będę czekała na zbawienie wtedy. Monia otworzyła i tylko usłyszałam wielką radość, ale po głosie nie bardzo mogłam rozpoznać kto to jest. etykiety czy etykiety termiczne. | poznań kominki | imprezy urodzinowe szczecin |