| Charakter |
|
Więc Monika nie naciskała. Wiedziałam, że wróci do tematu. A ja wiedziałam, że muszę się przygotować na opowiedzenie jej wszystkiego ze szczegółami. W końcu to moja siostra i kto jak kto, ale akurat ona powinna wiedzieć. Tym czasem postanowiłyśmy ugotować obiad. To znaczy Monia miała gotować pyszny rosołek dla kaleki, a kaleka miała jej dotrzymywać towarzystwa. Michałek uparł się, że będzie pomagał mamie w gotowaniu i koniec kropka. Nie przegadasz choćby się waliło i paliło. Uparty jak mamusia- podsumowałam i zostałam spiorunowana wzrokiem. Tatuś tez tak mówi. Usłyszałam od dziecka i mało ze śmiechu nie spadłam z krzesła. A widzisz, coś w tym jest, jak nie tylko ja tak myślę. Wercia, Wercia, a widziała Ty kiedy chłopa, który się przyzna do jakiegoś dziadostwa w swoim charakterze. No fakt, nie widziałam. Wiesz Monia, ostatnio to ja widzę chłopa, który ciągle mówi przepraszam i ciągle robi to samo. Jest w tym nudny jak flaki w oleju. I nawet nie mam siły go oglądać. Ale opowiem Ci później. Soczewki | Kotły węglowe | kolportaż ulotek rzeszów |