| Siostra i wszystko jasne |
|
Wiedziałam, że coś się dzieje. Po prostu wiedziałam. Monika znała mnie na wylot. Ja też wiedziałam, że przed kim jak przed kim, ale przed nią prawdy, że coś jest nie tak to nie ukryję. Takie bajeczki to ja mogę mamie wciskać, kiedy dzwoni i pyta, czy wszystko ok. A ja odpowiadam, że tak, a przed minutą skończyłam ostatnią paczkę chusteczek, żeby łzy wytrzeć. Michałek bawił się świetnie. Monika przywiozła mu klocki, samochodziki, misie i dziecka nie było. Siedział cichutko w pokoju i pilnował, żeby się siostrzyczka nie obudziła. Właśnie tym sposobem odgoniłyśmy go od garów, bo przecież on będzie kroił marchewkę i próbował rosiołek. Niedobry maluch. Ale ile weselej się w domu zrobiło. Od razu wszystko odżyło. I jakoś tak, kolorowo się w mieszkaniu zrobiło od śmiechu dziecka. Zauważyłam, że na narożniku, leży szalik. Ooooo, Marcin szalika zapomniał wczoraj, popatrz. Oddam mu jutro, jak po mnie do pracy przyjedzie. A przepraszam Cię- Monika miała tajemniczy uśmiech. Co Marcin u Ciebie robił? Ale ty jesteś głupia, tyle jej odpowiedziałam. cysterny | Pokazy tańca z ogniem | flash chat |